Witamy na stronie

Parafii Rzymskokatolickiej
N.M.P. Wspomożenia Wiernych

 



Ks. Ludwik Nowakowski


Rady dotyczące rozwoju życia duchowego

 
            Rady dotyczące rozwoju i trwania życia duchowego oparte są na obserwacji życia duchowego – ze szczególnym uwzględnieniem dokonującej się w człowieku walki duchowej. Zostały one zredagowane dość ogólnie, bez podawania przykładów, konkretnych zdarzeń i doświadczeń osobistych. Autorowi chodziło o wyłonienie niektórych praw, zasad rozwoju duchowego. Rady nie opisują całego procesu rozwoju życia duchowego, a jedynie niektóre jego aspekty.  

 

1. Życie duchowe jako przestrzeń tajemnicy działania Boga.

Życie duchowe wyłania się z łaski chrzcielnej, która udzielana jest w Kościele. Ponieważ łaska ta dana jest w Kościele, może się ona rozwijać tylko w duchowej przestrzeni żywego Kościoła. Trudno jest dokładnie określić moment, w którym człowiek zaczyna świadomie uczestniczyć w rozwoju własnego życia duchowego – kiedy zaczyna zauważać, że to życie w ogóle się w nim rozwija. Łatwiej jest wskazać moment rozpoczęcia świadomej, aktywnej współpracy duchowej z łaską Bożą. Życie duchowe wyłania się z łaski chrztu w sposób tajemniczy – jakby światło z ciemności, lub istnienie z nieistnienia. Dlatego też życie duchowe zawsze będzie związane z pewną przestrzenią tajemnicy, czyli nie da się go do końca zrozumieć, ani opisać. Do życia duchowego człowieka należy podchodzić z pokorą i czcią, jako do przestrzeni tajemnicy działania Boga. Owa tajemnica wynika przede wszystkim ze spotkania się Boga z duszą ludzką w samej jej głębi, które to spotkanie stanowi istotę życia duchowego – jak powie Jan Eckhart, tajemnica ta wynika z narodzenia się Boga w duszy.    

 

2. Związek życia duchowego z żywą tradycją wiary.

Wielki wpływ na rozwój życia duchowego ma żywy przykład wiary, modlitwy, życia sakramentalnego, a także życia moralnego – wypływającego z Ewangelii, osób najbliższych. Ogromne znaczenie tego przykładu w procesie kształtowania się wiary i całego życia duchowego wynika z więzi uczuciowych, które mają bardzo duże znaczenie szczególnie w dzieciństwie. Uczucia są wtedy jakby „pasem transmisyjnym” do duchowości. Za ich pośrednictwem następuje silne odbicie w duszy niektórych zdarzeń życiowych, zachowania osób, a szczególnie osób najbliższych z rodziny. Jednak przykład życia wiary, który dają najbliżsi, lub jego brak, a nawet antyświadectwo, gorszenie dzieci, nie determinuje ostatecznie całego procesu rozwoju życia duchowego, ani powołania człowieka. Łaska zawsze potrzebuje natury i na niej buduje, ale Bóg potrafi budować nawet wielkie działa na okruchach natury. Czasem Bogu wystarczy pięć chlebów i dwie ryby, aby nakarmić tłumy (por. Mt 14, 13-21). Przykład życia sakramentalnego i modlitwy osób najbliższych – ich wspólna modlitwa z dziećmi, jest częścią przekazu wiary i życia duchowego, który nazywamy żywą tradycją Kościoła. Najważniejszym wskazaniem w rozwijaniu w dzieciach życia duchowego jest modlitwa razem z dziećmi, a później, gdy są starsze, wspólny udział w życiu sakramentalnym i nabożeństwach w kościele.

 

3. Sakramenty i modlitwa jako źródło uświęcenia.

Podstawą całego rozwoju życia duchowego jest życie sakramentalne i modlitwa. Stanowią one źródło duchowości, dlatego bez nich nie ma uświęcenia. Szczególne znaczenie w procesie uświęcenia zajmuje sakrament Eucharystii, stanowi on samo centrum życia duchowego Kościoła, ponieważ umożliwia największe spotkanie z Chrystusem w życiu ziemskim. W korzystaniu z łaski płynącej z Najświętszego Sakramentu chodzi zarówno o pełny udział we Mszy świętej, czyli przyjęcie podczas niej Komunii świętej, jak i inne formy kultu eucharystycznego, np. prywatną adorację. Obok sakramentów źródłem rozwoju życia duchowego jest modlitwa. Praktyka modlitwy może dokonywać się w różnych formach, które nie mają zasadniczego znaczenia. Forma modlitwy nie determinuje rozwoju duchowego, ale oczywiście ma na niego wpływ – może go ułatwiać. Powinna być ona dostosowana zarówno do czynników psychicznych, jak i do stanu duchowego, doświadczenia duchowego osoby, która się modli: stanu zdrowia, charakteru, zdolności intelektualnych, oraz aktualnego poziomu rozwoju życia duchowego. Wraz z rozwojem życia duchowego forma modlitwy ulega uproszczeniu. Zmierza ona w kierunku miłosnej, milczącej adoracji Boga w Jezusie Chrystusie, według słów Księgi Pieśni nad Pieśniami: Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu (Pnp 8, 6).

 

4. Konieczność praktyki cnoty miłości bliźniego.

Oprócz życia sakramentalnego i modlitwy  do rozwoju życia duchowego konieczna jest praktyka cnoty miłości bliźniego. Życie sakramentalne, modlitwa i miłość bliźniego stanowią trzy nierozerwalne czynniki koniecznie do rozwoju świętości. Bez miłości bliźniego łaska otrzymana w życiu sakramentalnym i w modlitwie pozostanie jałowa duchowo, nie będzie prowadzić do wzrostu duchowego. Bez miłości bliźniego życie sakramentalne i modlitwa będą jak talent zakopany w ziemi, ewangeliczne pieniądze, których nie wprawiono w obrót (por. Mt 25, 14-30). Miłość bliźniego stanowi drogę spotkania Chrystusa na ziemi. Ponadto, oczyszcza ona z przywiązania do wartości materialnych, wpływa na rozwój innych cnót, wykorzenia wady, a szczególnie egoizm i pychę. Miłość bliźniego buduje wspólnotę między ludźmi. Ona w doczesności stanowi początek budowania nowego nieba i nowej ziemi (por. Ap 21, 1). Człowiek w zamyśle Bożym został stworzony jako istota społeczna, żyjąca we wspólnocie. Dlatego potrzebuje on do swego pełnego rozwoju innych osób. Miłość bliźniego stanowi właśnie ową więź osobową między ludźmi.

 

5. Nadzwyczajne działanie Boga w życiu duchowym.

W zwyczajnym porządku życie duchowe, uświęcenie rozwija się w oparciu o łaskę chrzcielną, cnoty Boskie, czyli wiarę, nadzieję i miłość, oraz dary Ducha Świętego. Do działania łaski dochodzi współpraca człowieka. Najpierw jest nią wychowanie religijne dane przez rodziców, a później własna praca duchowa człowieka. W życiu duchowym Pan Bóg może uzupełnić braki wynikające z niedostatecznego wychowania religijnego, słabego świadectwa wiary lub świadectwa dawanego przez zbyt małą grupę osób, a nawet anty świadectwa, przez nadzwyczajne działanie w duszy człowieka. Owo nadzwyczajne działanie jest całkowicie w gestii Boga. Nie wiadomo dlaczego jedni otrzymają tą dodatkową pomoc, a inni, choć również zostali zaniedbani w wychowaniu religijnym, pomocy nie otrzymają. Tak jest w ogóle w przypadku wszystkich łask nadzwyczajnych, nadzwyczajnego działania Boga w duszy, nadzwyczajnych darów, widzeń, znaków, szczególnego wybrania do jakiejś misji w Kościele itp. Należy ponadto pamiętać, że na kruchy fundament ludzkiej natury może działać nadzwyczajnie nie tylko Pan Bóg i Jego aniołowie, ale także szatan i jego zbuntowane wojsko. Bóg i Jego aniołowie w swoim działaniu nadprzyrodzonym zawsze podnoszą duszę, czyli przyczyniają się do rozwoju życia duchowego. Natomiast szatan wraz z demonami prowadzą duszę do zgorszenia, co hamuje rozwój duchowy. Z powyższych względów do nadzwyczajnego działania Boga w duszy trzeba podchodzić z całkowitą pokorą, nie domagać samemu się takich łask. Ponadto, ponieważ szatan może przybrać postać anioła światłości (por. 2Kor 11, 14), dlatego do nadzwyczajnych znaków, widzeń trzeba zawsze podchodzić z ostrożnością – rozpoznając ich rzeczywistego autora po owocach życia.   

 

6. Poszukiwanie przyjaźni duchowej – drogi duchowości.

Cała duchowość chrześcijańska, życie duchowe wszystkich chrześcijan, stanowi życie duchowe Chrystusa w Kościele, w Jego mistycznym ciele. W tym całokształcie życia duchowego Chrystusa w Kościele można mówić o szczegółowych, specyficznych drogach duchowości, szkołach duchowości. Rozumiem je jako akcentowanie w przeżyciu duchowym, upodobanie, jakiejś jednej cechy, lub kilku cech duchowego życia Chrystusa np.: tajemnicy Jego dziecięctwa, męki, przebitego Najświętszego Serca. Duchowości w Kościele są jakby różnokolorowymi promieniami pochodzącymi z jednego rozszczepionego białego Promienia, który przeszedł przez pryzmat krzyża. Wszystkie razem duchowości obecne w Kościele wyrażają całe życie duchowe Chrystusa. Nie uważam, aby upodobanie do konkretnej duchowości w Kościele było wynikiem stworzenia człowieka z takimi, a nie innymi cechami, aby było z góry zaprogramowane. Wynika ono z procesu rozwoju duchowego. Duchowość powstaje z miłości, przyjaźni. Na przykład miłuje ktoś Chrystusa jako Dzieciątko i stąd powstaje w nim droga duchowa. Dana droga duchowa gromadzi przyjaciół Jezusa, którzy umiłowali Go szczególnie w jakimś aspekcie duchowym. Na przykład żyjąc „małą drogą” św. Teresy z Lisieux, stajemy się, wraz z Teresą, grupą przyjaciół  przeżywających duchowo dziecięctwo Jezusa i Jego cierpiące, Najświętsze Oblicze. Drogi duchowe tworzą nowe społeczności, nowe rodziny, czy nowe narody przyszłego nowego świata. Już dziś gromadzą się w nich ludzie ze wszystkich ludów i narodów świata, z nieba i pielgrzymujących jeszcze na ziemi.

 

7. Wpływ łaski stanu na rozwój duchowy.

Istotny wpływ na życie duchowe ma tzw. łaska stanu. Towarzyszy ona powołaniu, które człowiek otrzymuje od Boga, np. małżeńskiemu lub kapłańskiemu. Jeżeli człowiek stara się wiernie wykonywać swoje powołanie, to oprócz łaski uświęcającej płynącej ze chrztu, cieszy się dodatkowo pomocą łaski stanu. Działanie tej łaski polega nie tylko na wsparciu przy wypełnianiu zadań związanych z powołaniem – ten element działania łaski stanu można nazwać charyzmatem, czyli działaniem łaski „na zewnątrz”. Z działania tego korzystają inne osoby. Łaska stanu działa również na osobę, która wypełnia powołanie, przyczyniając się do jej uświęcenia. Człowiek wypełniający powołanie uświęca się niejako przy okazji, nie myśląc o własnym uświęceniu. Jest to bardzo korzystne duchowo, bo wtedy nie „kręci” się on wokół siebie, wokół własnej doskonałości. Przykładem może być postawa duchowa św. Pawła Apostoła, który dla słabych stał się jak słaby, stał się wszystkim dla wszystkich, żeby ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko czyni on dla Ewangelii, aby mieć w niej swój udział (por. 1Kor 9, 22-23). Apostoł mówi: Nie o to chodzi, abyśmy się sami okazali wypróbowani, lecz byście wy czynili dobrze, a my żebyśmy byli jakby odrzuceni (2Kor 13, 7). Św. Paweł zapomina o sobie, a jednak osiągnie uświęcenie, dzięki posłudze dla zbawienia innych. Oczywiście uświęcające działanie łaski stanu możliwe jest tylko w sytuacji, kiedy osoba wypełniająca powołanie żyje w stanie łaski uświęcającej, o co koniecznie trzeba dbać.

 

8. Walka duchowa.

Od samego początku rozwoju życia duchowego toczy się w człowieku walka duchowa i będzie się ona toczyć aż do śmierci. Walka ta dotyczy nie tylko duszy człowieka, ale całej jego natury i w ogóle całej natury stworzonej przez Boga. Jest to najpierw walka o naturalne życia człowieka – walka pomiędzy życiem i śmiercią. Zakończy się ona – patrząc w pryzmacie życia ziemskiego – przegraną człowieka, czyli śmiercią doczesną. Ale ta niechybna przegrana doczesna, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, jeśli człowiek całkowicie oprze się na Bogu i zaufa Jego łasce, zmieni się w ostateczne zwycięstwo podczas powszechnego zmartwychwstania umarłych przy drugim przyjściu Chrystusa na ziemię. Oczywiście w niniejszych rozważaniach interesuje nas przede wszystkim walka w sferze duchowej, w której ciało jedynie uczestniczy. Na walkę duchową w człowieku składają się następujące siły pozytywne: sam człowiek w swej naturze stworzonej – jednak słaby i ułomny w swych możliwościach, działająca w człowieku od chwili chrztu łaska Boża – łaska zaszczepiona w naturze ludzkiej, nadzwyczajne działanie Boga – uzupełniające braki wychowania religijnego i leczące zranienia po grzechach, działanie aniołów Bożych, oraz z drugiej strony siły negatywne: grzeszne skłonności upadłej natury po grzechu pierworodnym – tzw. korzenie grzechów głównych, zranienia po własnych grzechach uczynkowych i zgorszeniach ze strony ludzi, oraz działanie upadłych aniołów. Ponieważ walka duchowa toczy się w człowieku do końca życia doczesnego, do ostatniego ziemskiego tchnienia, dlatego tu na ziemi nigdy do końca nie można być pewnym ostatecznej wygranej. To znaczy, w walce duchowej nigdy nie można sobie powiedzieć: „jestem bezpieczny”. W walce tej nigdy nie należy ufać sobie i swoim siłom, ale zawsze i jedynie Chrystusowi. Pomimo wszelkich doświadczeń życiowych wewnętrznych i zewnętrznych, pomimo wszelkich własnych odczuć, wspomnień pamięci, działania woli i rozumu, należy wołać: Jezu ufam Tobie! Ufać, że Jezus mnie nigdy nie opuszcza, zawsze jest przy mnie. Piotr na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonął, krzyknął: Panie ratuj mnie! Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś małej wiary? (Mt 14, 30-31).

 

 9. Niebezpieczeństwo iluzji duchowej.

W duchowej walce jednym z poważnych niebezpieczeństw jest popadnięcie w iluzję duchową odnośnie własnego życia duchowego. Subiektywna ocena jakości własnego życia duchowego, czy rozwija się ono, cofa lub jest w stagnacji, nie ma większego znaczenia. Wprost przeciwnie poszukiwanie takiej oceny może stać się drogę popadnięcia w iluzję duchową, na której będzie bazował nasz przeciwnik. Dlatego w odniesieniu do życia duchowego nie należy ufać własnym odczuciom i w oparciu o nie dokonywać oceny jego jakości. Chroniąc się przed iluzją duchową, w ogóle nie należy przywiązywać się do przyjemnych odczuć na modlitwie, martwić ich brakiem lub przejmować się negatywnymi uczuciami, np. zniechęceniem podczas modlitwy. Może okazać się, że trudna modlitwa, jałowa w naszym odczuciu, z której byśmy najchętniej uciekli, jest znacznie bardziej wartościowa duchowo niż ta, w której nasz duch się „rozkołysał”. Trudna do wytrzymania uczuciowo modlitwa może być bardziej wartościowa, ponieważ mieliśmy w niej udział w przeżyciach duchowych Chrystusa podczas Jego męki krzyżowej. Zasadniczo w ogóle nie ma większego znaczenia dla postępu duchowego ocena jakości życia duchowego, na jakim etapie tegoż życia jesteśmy, dokonana w oparciu o sferę emocjonalną, a nawet na podstawie posiadanej wiedzy z teologii duchowości. Mówiąc humorystycznie, lepiej nie wiedzieć, na którym szczeblu drabiny doskonałości jesteśmy, bo lepiej spadać z pierwszego stopnia niż z dwunastego – mniej boli. Mniej boli nasza pycha.

 

10. Poznanie własnych słabych stron.

Istotne znaczenie w walce duchowej i w ogóle dla całego życia duchowego ma poznanie naszych najsłabszych stron. Jak powiedział św. Ignacy w Ćwiczeniach duchowych ważne jest poznanie owej „furtki”, przez którą może wejść nasz przeciwnik (por. św. Ignacy Loyola, Ćwiczenia duchowe, nr 327). Poznanie słabych punktów twierdzy duchowej, którą jest nasza dusza, oraz pamięć o historii zmagań duchowych w danej dziedzinie są przydatne w przyszłej walce duchowej. Gdy wiemy, w jaki sposób w przeszłości doszło do ataku, jak się on rozwijał, łatwiej jest zawczasu, dzięki łasce Bożej i własnej przezorności, udaremnić knowania złego ducha.

 

11. Zwycięstwo nad grzechem należy do Chrystusa.

Warunkiem rozwoju życia duchowego jest podjęcie za łaską Bożą walki z grzechami. Trzeba zawsze pamiętać, że ostateczne zwycięstwo nad grzechem i jego skutkami w życiu człowieka nie należy do nas, ale do Chrystusa. Zdarza się, że ktoś długi czas zmaga się z grzechem lub skłonnością do grzechu. Ta walka duchowa, niemoc szybkiego wyeliminowania grzechu ze swego życia, nie przekreśla rozwoju naszego życia duchowego.  Wprost przeciwnie, Bóg bierze za zasługę nasze szczere zmaganie duchowe, i dzięki łasce udzielanej w sakramencie pojednania i pokuty, sprawia pozytywne zmiany w naszej duszy. Przede wszystkim w walce z grzechem, opartej na łasce sakramentu pojednania i pokuty, umacnia się nasza pokora i zawierzenie Bogu, oparcie się na Bogu. W ten sposób Bóg eliminuje najgorszy grzech z naszej duszy – pychę i opieranie się tylko na własnych siłach. Największym grzechem i największą przeszkodą w rozwoju życia duchowego jest właśnie pycha. Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym daje łaskę (por. Łk 1, 51-52; Prz 3, 34; Jk 4, 6). Przez grzech pychy człowiek stawia siebie na miejscu Boga. Dlatego jako łaskę trzeba przyjmować wszystkie upokorzenia, które wykorzeniają z nas pychę.

 

12. Utrata i odzyskanie stopnia łaski.

Często zdarza się, że rozwój życia duchowego nie przebiega spokojnie, jako ciągły wzrost ku górze, ku Bogu. Ktoś idzie dwa kroki na przód, a potem jeden w tył. Rodzi się pytanie, czy po ciężkim grzechu, kiedy człowiek traci stan łaski, drogę duchową rozpoczyna się na nowo? Otóż według św. Tomasza z Akwinu (S. th. III, q. 89, a. 2) człowiek może odzyskać stopień łaski, stopień życia duchowego, który osiągnął przed grzechem. Zależy to od aktu pokuty. Jeśli dusza odczuwa prawdziwą skruchę po grzechu, proporcjonalną od stopnia utraconej łaski, to po spowiedzi sakramentalnej odzyskuje ten stopień łaski, na którym była przed grzechem. Jeśli skrucha, pokuta nie jest aż tak żarliwa, to wchodzi ona na niższy stopień łaski. Ale może zdarzyć się, że jeśli akt pokuty jest większy niż utracony poziom duchowy, to dusza po grzechu i spowiedzi sakramentalnej znajdzie się na wyższym stopniu łaski niż przed grzechem. Przede wszystkim trzeba bronić się przed szatańską pokusą utraty nadziei po grzechu. Zdarza się, że osoba przestaje wierzyć w możliwość zjednoczenia z Chrystusem ze względu na swoją historię życia – niegdyś popełnione grzechy. Chociaż grzechy te już zostały wyznane i przebaczone w sakramentalnej spowiedzi, jednak osoba taka może ulec pokusie zamknięcia przed nią przez Boga możliwości dalszego rozwoju duchowego. A jeśli nawet przyjmuje, że może być zbawiona, to jedynie w „najciemniejszym kącie w niebie”. Trzeba pamiętać, że szatan potrafi kusić nie tylko do grzechu, ale i po grzechu, a nawet już po wyznanych i odpuszczonych grzechach. W historii Kościoła znane są przykłady świętych, którzy mieli na sumieniu ciężki grzechy, ale się nawrócili i później prowadzili owocne życie duchowe.

 

13. Trudne doświadczenia w życiu ludzkim.

W życiu człowieka wszystko stanowi pewną całość, łączy się ze sobą. Życie duchowe łączy się z zewnętrznym, jedno wpływa na drugie. Z zewnętrznych zdarzeń szczególny wpływ na życie duchowe, i w ogóle na całe życie człowieka, mają tzw. zdarzenia traumatyczne, czyli trudne, bolesne doświadczenia życiowe. Zdarzenia takie przez siłę swego odziaływania na człowieka stanowią ważny czas walki duchowej, a ich skutki w duszy są trudne do przewidzenia i opisu. Podczas tych zdarzeń dochodzi w duszy do walki między sobą sił nadprzyrodzonych: Boga i aniołów Bożych, oraz z przeciwnej strony, szatana i demonów. Wydaje się, że zdarzenia traumatyczne, bez nadprzyrodzonej interwencji w nie Boga, mogą poważnie zranić naszą psychikę, wstrząsnąć nią, co w dalszej perspektywie, może stanowić przeszkodę w rozwoju życia duchowego. Pomoc Boga podczas trudnych doświadczeń życiowych polega m.in. na udzieleniu szczególnej siły duchowej i wewnętrznego pokoju. Zdarzenia traumatyczne, oprócz wpływu na życie duchowe, np. na nawrócenie, mogą wpłynąć na zmianę ważnych decyzji, a nawet powołania życiowego. Stają się one niekiedy punktem zwrotnym w życiu. Ich działanie na duchowość raczej nie jest bezpośrednie, ale pośrednie, katalizujące. Potrafią one uruchomić pewne procesy zmian duchowych. Na przykład doświadczenie śmierci osób bliskich może prowadzić do duchowego przeżycia znikomości, marności tego co doczesne. W konsekwencji czego człowiek podejmie ważne decyzje życiowe.   

 

14.  Asceza.

Asceza ma bardzo istotne znaczenie dla rozwoju życia duchowego. Miom zdaniem błędem jest przerzucanie żywcem sposobów praktykowania ascezy z dawnych wieków do obecnego czasu. Choć oczywiście należy doceniać wartość niektórych, sprawdzonych w tradycji Kościoła, praktyk ascetycznych, jak np. post o chlebie i wodzie. Asceza chrześcijańska musi brać pod uwagę znaki czasu, zmieniające się warunki życia człowieka w świecie. Trzeba zawsze pamiętać, że nie jest ona celem życia duchowego, ale środkiem pomocnym do jego rozwoju. Uważam, że współcześnie jednym z najważniejszych środków ascetycznych jest umiejętne i wstrzemięźliwe korzystanie z środków masowego przekazu. Swoim szumem, natłokiem informacji, który wdziera się zewsząd, skutecznie zagłuszają one życie duchowe w człowieku. Podstawowym zadaniem ascezy współczesnego człowieka jest tworzenie przestrzeni ciszy koniecznej do spotkania Boga w modlitwie. Zewnętrzna cisza potrzebna jest do wejścia w ciszę wewnętrzną w twierdzy duszy, do pracy nad ciszą wewnętrzną, w której można usłyszeć głos Boga. Oczywiście oprócz wstrzemięźliwego korzystania z mediów współczesna asceza ma inne postacie. Na przykład człowiek współczesny ginie, gubi się w ilości posiadanych rzeczy, dlatego konieczna jest asceza wyrażona w ograniczaniu ilości posiadanych przedmiotów.

 

15. Kierownictwo duchowe.

W rozwoju życia duchowego ważną pomoc stanowi kierownictwo duchowe. Jednak jego brak – w sensie braku stałego kierownika duchowego – nie uniemożliwia, nie hamuje całkowicie rozwoju duchowego. Posiadanie stałego kierownika duchowego znacznie ułatwia postęp duchowy, oraz może uchronić od wielu błędów i niebezpieczeństw. Kierownictwo duchowe ma szczególne znaczenie w rozwoju modlitwy i poznaniu procesów duchowych, które aktualnie przeżywa człowiek. Jest ono szczególnie potrzebne w trudnych doświadczeniach duchowych i ważnych, przełomowych momentach życia. Dlatego trzeba starać się znaleźć odpowiedniego dla siebie kierownika duchowego.

 

16. Zasada trzymania z Kościołem.

Najważniejszą zasadą w całym życiu duchowym jest zachowanie jedności z Kościołem. Zasada trzymania z Kościołem ma szczególne znaczenie w walce duchowej, stanowi o bezpieczeństwie naszego życia duchowego i jego prawidłowym rozwoju, a przede wszystkim zabezpiecza drogę do nieba. Z Kościołem związana jest bowiem obietnica Chrystusa, że bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16, 18). W duchowej walce, w naszych zmaganiach duchowych, upadkach i powstawaniu z nich, za wszelką cenę trzeba starać się pozostać w łodzi Kościoła świętego. Zachowanie jedności z Kościołem ma swój wymiar wewnętrzny i zewnętrzny. Wewnętrznie chodzi o wyrobienie w sobie cnoty posłuszeństwa, dziecięcej ufności i miłości względem Kościoła i jego pasterzy, oraz o przyjęcie nauki Kościoła. Znakiem sakramentalnym komunii z Kościołem jest przyjmowanie na Mszy świętej Komunii świętej. Natomiast zewnętrznie znakiem jedności z Kościołem jest identyfikowanie się z własną parafią zamieszkania, własnym biskupem diecezji i Papieżem Rzymskim. Drogą do zachowania komunii z Kościołem jest przyjęcie hierarchicznej struktury władzy pasterskiej w Kościele, którą ustanowił Chrystus. W tym miejscu można przywołać słowa naszego Pana wypowiedziane do Apostołów: Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi (Łk 10, 16). Przyjęcie władzy pasterskiej kapłana opiera się na wierze, na uświadomieniu sobie, że pomimo wszystkich swych słabości ludzkich, ma on rzeczywisty udział we władzy kapłańskiej, królewskiej i prorockiej samego Jezusa Chrystusa, przekazanej powołanym uczniom dla zbawienia wierzących. 
Niedziela, Wrzesień 23, 2018, 12:11

23 września 2018

25 Niedziela Zwykła

 

  1. Zapraszam dzieci na spotkania koła Misyjnego św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Spotkania odbywać się będą w poniedziałki o godzinie 14.30 – po lekcjach w szkole, w sali na plebanii. Pierwsze spotkanie jest w najbliższy poniedziałek. Grupę tę prowadzić będzie siostra Katarzyna – katechetka.
  2. W piątek o godzinie 19.00 będzie nabożeństwo pokutne i spowiedź dla kandydatów do bierzmowania. Młodzież przyjmie ten sakrament z rąk J. E. Kazimierza kardynała Nycza 3 października na Mszy św. o godzinie 18.00. 
  3. Serdecznie zapraszamy młodzież od szóstej klasy szkoły podstawowej na spotkania grupy oazowej, które odbywają się w piątki o godzinie 19-ej w sali parafialnej na plebanii.
  4. W tym tygodniu przypadają następujące wspomnienia liturgiczne: w czwartek, 27 września, św. Wincentego a Paulo; w piątek, 28 września, św. Wacława; w sobotę, 29 września, świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.
  5. Parafia organizuje w sobotę 20 października pielgrzymkę do Gietrzwałdu. Koszt 60 złoty. Zapisy w zakrystii.
  6. Ogłoszenie gospodarcze: W minionym tygodniu przeprowadzony został gruntowny remont instalacji grzewczej kościoła. Zainstalowano blok pomp, sprzęgło hydrauliczne, dokonano przeglądu pieca, zainstalowano elektroniczny system regulacji ogrzewania i odpowietrzono  całość układu. Także usunięto usterkę w piecu na plebanii i dokonano przeglądu tego pieca.   
  7. Zachęcam do lektury prasy katolickiej. Na stoliku są tygodniki: Niedziela, Gość Niedzielny i Mały Gość Niedzielny – dla dzieci.
  8. W piątek 28 września w czterech miejscach naszej parafii: Kostowcu na parkingu przed kościołem; Siestreni przy krzyżu przy trasie Katowickiej; w Rozalinie na pętli oraz w Urzucie spotykamy się o godz 15.00 na wspólnej modlitwie koronką do Bożego Miłosierdzia

 

Intencje Mszy św.

 

Poniedziałek       24  IX

7.00

 Za parafian.

 18.00

 

Wtorek               25  IX

7.00

  

18.00

 + Cezarego Bema w 1 rocz. śm.

Środa                  26  IX

7.00

 

 18.00

 

Czwartek            27 IX

7.00

 O błogosławieństwo Boże dla Walentyny w 80 rocznicę urodzin.

16.00

 O błogosławieństwo Boże dla dzieci i pracowników przedszkola.

 18.00

 

Piątek                  28  IX

7.00

 + Marka i Henryka (m) Niewiadomskich  

18.00

 

Sobota                29  IX

    7.30

 

17.00

 Msza święta ślubna

18.00

 

XXVI Niedziela  Zwykła    
30 IX

7.30

  

9.30

 + Jerzego Małeckiego

12.00

 O szczęśliwe rozwiązanie


Wniebowzięcie Maryi


Piętnasty sierpnia
W niebie i na ziemi
Matki Bożej święto
Do chwały Wniebowziętej
Przyklęknął orszak Aniołów
Przed Królową Nieba
Ziemia w szacie ziół i kwiatów
Matce Bożej śpiewa
Syn Matkę w niebie przyjmuje
Apostołów orszak
Szaty Jej całuje
A z każdym pocałunkiem
Duszę z czyśćca zwalnia
Orszak w niebie powiększa
Do chwały uzdalnia
Tęskniących w pokucie
Za pełnią Miłości


A w kościele
Msza wychodzi
Starzy, dzieci, młodzi
Śpiewają Królowej Nieba:
Zdrowaś bądź Maryja!
Tyś nasza nadzieja
I świata całego
Kapłan trawy, zioła i kwiaty
Maryi powierza
Wodą święconą kropi
Dziewczęta kwiaty niosą
Przystroją kapliczki


Piętnasty sierpnia
To data pamiętna
Zmagania żołnierzy
W bitwie o Warszawę
Oręż Polski zwycięży
Bolszewicką wrzawę
A oni już zwycięstwo
W Wyszkowie świętowali
Na plebanii w kościele
Księży wypędzili:
Po trupie białej Polski
Przejdzie rewolucja
Na Zachód Europy!
Ale w niebie inne,
Boże są wyroki:
Zwycięży Orzeł Biały
Pod Maryi Koroną!
Do ataku szli chłopcy
Legia akademii
Ksiądz Skorupka z nimi
Z krzyżem dla odwagi
W imię Boga i Marii
Ze stułą na szyi
Zginął wiatyk niosąc
Już w ostatniej chwili
Chłopcu, co padł na łące
A miał lat szesnaście
Na niebie wysokim
Światłość zajaśniała
Maryi Królowej
Ukazując chwałę
Jej oblicze jasne,
Zwierciadło przeczyste
Rozproszyła wrogów
Chwałą mocy Bożej
Uciekły w popłochu
Hordy wyszłe z mroków


Piętnastego sierpnia
Cud nad Wisłą pamięta
Historię tej ziemi
Bóg w radość przemienił
Nie dla zasług dzieci
I ich krwi przelania
Ale z miłosierdzia
Wyroków nieznanych
Opatrzności Świętej
I Matczynej modlitwy
Pani Wniebowziętej
Co za dziećmi woła
Choć słabe i grzeszne


Dzieci idą do Matki
Na Jej Jasną Górę
Z polskich miast i wiosek
I śpiewają chórem,
Odmawiają paciorki
Różańca świętego
Idą w skwarze i deszczu
Modlą się i wierzą
W przedziwną opiekę
Matki i Królowej
Stają u Jej stóp
Chylą przed Nią głowy
Uśmiecha się Maryja
Chrystus cud powtarza
Przemienia serca dzieci
Jak chleb na ołtarzu
Bo Syn nie odmówi
Gdy Matka Go prosi


Przemijają wieki
Z nimi pokolenia
Pod płaszczem Maryi
W namiocie istnienia
Idą ku wieczności
Prowadzi je Matka
Wniebowzięta Pani
Królowa Wszechświata.


Kostowiec, 15 sierpnia 2018 r.
 

Ks. Ludwik Nowakowski

Wizualizacje Kościoła


  
 
 
 

 

Strona zbudowana z Kopage
← Zbuduj swoją teraz